Rwa kulszowa: 5 błędów, którymi nieświadomie potęgujesz ból!

Gdy rwa kulszowa „piorunuje” pośladki i nogę, szukasz ratunku wszędzie. Niestety, wiele
domowych sposobów, które wydają się logiczne, to dla Twojego nerwu kulszowego… czyste
paliwo do ognia!


Oto 5 rzeczy, których absolutnie NIE RÓB, jeśli chcesz szybciej wrócić do sprawności:


1️. Intensywne rozciąganie „na siłę” Skłony do palców czy przyciąganie prostej nogi?
Zapomnij o tym! W fazie ostrej nerw jest napięty i podrażniony. Rozciągając go agresywnie,
tylko zwiększasz stan zapalny.


2️. Masowanie tam, gdzie boli (czyli nogi!) Jak już wiesz z mojego ostatniego wpisu – ból w
łydce to tylko „echo” problemu. Masowanie nogi drażni zakończenia nerwowe, zamiast
leczyć przyczynę, która siedzi w kręgosłupie.


3️. Leżenie w łóżku „do oporu” Całkowity bezruch to wróg! Powoduje sztywnienie tkanek i
gorsze ukrwienie nerwu. Najlepiej działa ruch w bezbolesnym zakresie – krótkie, spokojne
spacery są zbawienne.


4️. Gorące kąpiele i okłady Ciepło rozluźnia mięśnie, ale potęguje stan zapalny i obrzęk
wokół nerwu. W fazie ostrej znacznie bezpieczniejsze są chłodne okłady w miejscu, gdzie
nerw jest uciśnięty (dolny odcinek pleców).


5️. Ignorowanie sygnałów ostrzegawczych „Samo przeszło, to wracam do dźwigania”. Jeśli
ból minął, ale nie zmieniłeś nawyków i nie wzmocniłeś stabilizacji, rwa wróci. I to zazwyczaj
z większą siłą.